Krasnal Detonator

„Oto bowiem na polanę wkroczył Krasnal Detonator, osobnik równie niestabilny i wybuchowy, co jego bomby i mikstury chałupniczej roboty. Jak na krasnala przystało, był niski, miał bujne brodzisko i niewybredne poczucie humoru.”

 

Krasnal Detonator mieszka w leśnym bunkrze, uwielbia eksplozje i nieprzemyślane, ryzykowne plany. To właściwie wszystko co należy wiedzieć, żeby nie wchodzić z nim w bliższe kontakty. Zaufalibyście komuś, kto w wolnym czasie kładzie miny na leśnych ścieżkach albo wysadza komuś warzywa w ogródku? Już widzę jak kręcicie głowami, ale w głębi ducha wiecie, że to świetna zabawa.

Taki właśnie jest Krasnal Detonator – robi to, na co ma ochotę, a zazwyczaj ma ochotę wysadzać cokolwiek w powietrze. Jest więc ekspresyjnym wyrażeniem odwiecznych dążeń jednostki do wolności i [bla, bla, bla – cenzura: Komisarz Złego Pana Feudalnego ds. Zwalczania Pseudo-głębokich Wynurzeń].

Mówiąc wprost – to po prostu równy gość i świetny kompan. Co prawda Niedźwiedź za bardzo nie wiedział, czemu wyruszył z nim na przygodę, ale wcale tego nie żałował. Nawet jeśli w efekcie zrobił coś nieprzykładnego.

 

Ciekawostka: W pierwowzorze „Opowieści z Elektronowego Lasu” Krasnala Detonatora po prostu nie było. Powstał dopiero podczas pisania ostatecznej wersji, żeby ulepszyć scenę „pożyczania miodu” od Wrednego Dziada, a potem został już do końca.

Krasnal Detonator