Koszmar na drodze

Kiedy jedziesz pustą drogą, to hamulce nie pomogą,

Kiedy wciśniesz pedał gazu, noga cięższa jest od razu,

Kiedy palą się opony, w piekle cieszą się demony,

Kiedy silnik cały płonie, szatan już zaciera dłonie.

 

Kiedy jedziesz ciemną nocą, zło uderza z całą mocą,

Nie pomogą reflektory, diabeł teraz kładzie tory,

Wszystkie światła zapalone, niebo staje się czerwone.

 

Kiedy jedziesz tuż po zmroku, nie dościgniesz śmierci kroku,

Czarna postać na poboczu jest koścista i bez oczu,

Nie ma skóry ani nosa, w ręku błyszczy ostra kosa,

W drugiej ręce kciuk wygięty – ‚Podwieź lub zostaniesz ścięty’,

Już czarny dym dobywa się z rury – dziś jedzie z tobą Kosiarz Ponury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*